środa, 15 czerwca 2011

Nie ma rzeczy niemożliwych ;) xD

Nikt nigdy nie pachniał tak jak on. Nikt mu nigdy nie dorówna pod tym względem.


Napisałabym jakieś ładne, trudne, mądre słowo, ale na myśl przychodzą mi tylko "gwiazdki przy dwukropku".


Nie uśmiechaj się do mnie w ten sposób. Nie teraz, kiedy mam świadomość, że już nigdy nie będziesz mój, a ja nigdy nie będę mogła dobrowolnie, tego uśmiechu odwzajemniać, zupełnie przypadkowo, wpatrując, się zachłannie w twoje oczy.


Jesteś za bardzo ważny w moim życiu, żeby po prostu określić te wszystkie chwile dwoma słowami: "było, minęło"


Cóż za głupota! Depresja, obłęd z powodu mężyczyzny, którego adresu nawet dzisiaj nie znała. Zakochała się w nim do szaleństwa jako młoda dziewczyna, bo podobnie jak wszystkie jej rówieśnice musiała poznać smak Miłości Niemożliwej



Chciałabym być Świętym Mikołajem.. Znałabym adresy do wszystkich niegrzecznych chłopców..


On był matematykiem, ona była nieobliczalna


Na gwałt potrzebny mi telefon, z funkcją dzwonienia w chwilach nagłej rozpaczy. Ot, z jakimś męskim głosem mówiącym 'Nosek do góry".


I wtedy... wybuchnąłeś wielkim , szczęśliwym i niepohamowanym śmiechem . od tamtego momentu wiem - że to dźwięk którego chce słuchać do końca życia.




Lubisz, gdy śpię nad ranem w Twoim łóżku, gdy na moich plecach wciąż widnieją ścieżki rysowane Twoimi palcami, gdy patrzysz na mnie zmęczonym i zaspanym jeszcze wzrokiem, wspominając wydarzenia minionej nocy.


Czy jest bardziej magiczna chwila niż pierwszy pocałunek z ukochanym? Nie chodzi o to, czy on złapie Twoją twarz w obie dłonie, czy przyciśnie Cię do ściany, czy Twoja noga się uniesie.. Ważne jest to przyspieszone bicie serca i świadomość, że nie tylko na tę krótką chwilę zawładnęłaś jego ustami i myślami, ale i w tym momencie zaczyna się Wasze wspólne życie.


- no szybko odpisuj mu!
- nie. odpisze mu za pięć minut. Niech nie myśli, że czekam na wiadomość od niego i gdy usłyszę że przyszedł sms ręce mi się trzęsą i mam chęć jak najszybciej mu odpisać.
- przecież tak jest ...
- ale on nie musi o tym wiedzieć.



Kiedyś nazywałaś Go 'Miłością swojego Życia' spędzałaś z Nim całe dnie, przeżywałaś najpiękniejsze chwile.
Chore, bo teraz mijacie się na ulicy obdarzając się kamiennym spojrzeniem.
Ani Ty, ani On, nie jest w stanie rzucić chociażby zwykłego 'Cześć'.
Honor, ważniejszy, niż Miłość? a jednak...


Będę kochać Cię w poniedziałek, ty będziesz ranił mnie we wtorek,
zabiję cię w czwartek jeśli nie zatrzymasz mnie w środę a wybaczę ci w piątek.
Ponownie zobaczymy się w sobotę, zapomnę wszystko w niedzielę.


Uwielbiam Twój łobuzerski uśmiech, który, mimo sprzeczności, idealnie współgra z niebieskimi jak niebo oczami. Uwielbiam każdy Twój ruch. Uwielbiam każde Twoje spojrzenie w moją stronę. Zatrzymam jednak te uwielbienia dla siebie.


Kocham go. Kocham go tak bardzo jak nikogo na świecie. Wiem to takie przereklamowane, ale naprawdę jest dla mnie najważniejsza osobą na świecie. A wiesz co jest cudowne? Że on czuje to samo. Więc jakbyś mogła ,nie próbuj tego spieprzyć śliniąc się do niego jak pies na widok kiełbasy.


Uwielbiam podnosić na niego wzrok i mieć nadzieję, że tego nie zauważa. Kocham to ciepłe, rozkoszne drżenie mojego ciała, gdy na horyzoncie pojawia się jego sylwetka...


Wbijała się paznokciami w jego skórę, on mocno przytulał ją do siebie , czuła się idealnie w jego silnych ramionach, przegryzała z rozkoszy jego usta.. po jej ciele rozszedł się dreszcz, mimowolnie podnieciło go to bardziej i nic nie smakowało lepiej od jego ciała, i nic nie pachniało lepiej od niego i oboje pragnęli zatrzymać tą chwilę na zawsze.. zastąpić nią nawet całą wieczność.


Choć nie był najwyższy i najlepiej zbudowany, był najbardziej męskim facetem jakiego spotkałam.


Nieobecnie liżąc usta, zauważyła, że nadal czuje w nich mrowienie, jak gdyby on nadal ją całował.


..uwielbiam wchodzić Ci w słowo i zamykać Twoje usta magicznym pocałunkiem. Twój uśmiech, wplątany w moje myśli.


Zdecydowanie za wiele o Tobie myślę. Zbyt często i zbyt intensywnie. Wychodzę z domu z kubkiem herbaty w dłoni, ubieram sukienkę tył do przodu, maluję usta tuszem do rzęs, nie potrafię skupić się na normalnym funkcjonowaniu. Powinieneś czuć się winny. Powodujesz paraliż moich szarych komórek.


Zostałam postawiona pod ścianą. Nie wiedziałam, co mam zrobić, kiedy ty nagle rzuciłeś się na mnie ze swoimi pocałunkami.


Podziwiam każdy milimetr Twojego ciała, choć żadnego dokładnie nie znam.


A kiedy przyjdziesz do mnie pewnego dnia,przyniesiesz naręcze tulipanów,powiesz słowa o jakich marzą miliony kobiet,uśmiechniesz się i będziesz czekał na mój ruch. A ja powiem Ci -
'dzień nie ten,za długo czekałam,kwiaty nie te,już nie moje ulubione,mówisz słowa,które nie pasują do mnie, bo taka nie jestem,a uśmiech zdradziecki i zakłamany masz' -
I wtedy zamknę drzwi. Te od mieszkania, serca i uczuć. Zacznę życie od nowa.


Mam ochotę robić z tobą brzydkie rzeczy i z wdziękiem przykładnej dziewczynki oznajmiać słodkim głosem 'jeszcze, jeszcze'


Usiądź wygodnie, ja zajmę zaszczytne miejsce na twoich kolanach,
moje ręce będą bezczelnie błądzić po twoim ciele,
wzrok nie znajdzie innego miejsca skupienia niż twoje oczy,
a językiem wodzić będę po konturach twoich ust,
żeby sprawdzić, czy wszystko jest na miejscu
jak poprzedniego wieczoru.